Strach bardzo łatwo może nas zniechęcić do działania. Gdy studiujesz i pomagają ci rodzice łatwo jest po prostu płynąć z nurtem. Nie wychylać się, bo i po co? Jednakże niektórzy z nas z czasem przekonują się, że może warto stawić czoła rzeczywistości i coś zrobić aby przyszłość była lepsza od teraźniejszości. Monika Lemańska, która ma 23 lata wie, że warto. Zanim jeszcze zorganizowała swój pokaz, zgłosiła się do programu TVN Project Runway i znalazła się w finałowej trzynastce.
Poznaliśmy się chyba dwa lata temu na jednej z sesji zdjęciowych w których uczestniczyliśmy. Monika pełniła wtedy rolę stylistki, a ja jeszcze zajmowałem się filmowaniem. Później obserwowaliśmy nawzajem swoje poczynania, od czasu do czasu bywając razem na różnych eventach, aż niecały rok temu sfotografowałem pierwszego lookbooka Moniki. To niesamowite ile zmieniło się w naszych życiach od tamtego czasu. Zmieniło się, bo sami o to walczyliśmy i nie było to wcale łatwe. Sądzę również, że oboje mamy świadomość tego, że to naprawdę jest początek i że będzie ciężej. Jednakże świadomość tego co przed nami nie wywołuje już obezwładniającego strachu, a lekki uśmiech i ekscytację. Strach oczywiście nadal jest i będzie, ale staramy się nad nim zapanować i wykorzystać drzemiący w strachu potencjał.
Co ciekawe, w wyemitowanym kilka dni po pokazie odcinku programu Project Runway Monika odpadła. Pokaz był więc strzałem w dziesiątkę i świetnym przykładem na to jak wykorzystać każdą możliwą okazję w stu procentach. Program był dla Moniki tylko przystankiem, a rozgłos pomógł jej zaprezentować swoją kolekcję oraz rozpocząć jej sprzedaż.
